miłość trwa najwyżej 4 lata?

Temat przeniesiony do archwium.
Miłość trwa najwyżej cztery lata i cechuje ją "stan czasowej niepoczytalności" - oświadczyli z okazji przypadającego w czwartek dnia św. Walentego meksykańscy naukowcy.
dalej »


Miłość należy odróżnić od przywiązania i pociągu seksualnego, ponieważ uaktywnia ona w mózgu substancje chemiczne, które angażują wszystkie neurony i sprawiają, że myśli się tylko o ukochanej osobie - napisała w komunikacie Georgina Montemayor Flores z Wydziału Medycyny Państwowego Uniwersytetu Autonomicznego Meksyku, największej latynoamerykańskiej uczelni.

Jak podkreśla pani Montemayor, stan ten "trwa zwykle najwyżej cztery lata lub do momentu, gdy pojawi się kolejna osoba, która wywoła romantyczny poryw, a potem pozostaje tylko przywiązanie lub sympatia".

Ponieważ zakochany wciąż myśli o tej samej osobie, jego stan psychiczny można porównać do "stanu kompulsywnej obsesji". Z tego powodu - jak uważa pani Montemayor - w danej osobie można się zakochać tylko raz.

Początkowo miłość staje się taką obsesją, że "człowiek zakochany przestaje być produktywny(...) i rzeczywiście - wielkie dzieła sztuki nigdy nie powstały w okresie, gdy ich autorzy byli zakochani, tylko później, podczas procesu odkochiwania się".

Meksykańska uczona podkreśla, że stan zakochania musi się skończyć, ponieważ mózg nie jest w stanie bezustannie pracować na najwyższych obrotach.

Ostrzegła przy tym, że zakochanie "rodzi potrzebę równie silną co impuls spożywania jedzenia czy picia i choć można zapanować nad jego powstaniem, to kiedy już zostanie uruchomione, nie da się go powstrzymać".

Pani Montemayor podkreśla wreszcie, że "miłość ma swoją cenę - człowiek traci wolność i staje się zależny od drugiej osoby".

(PAP)
marchewkaaa mialam racje?
Myślę,że to nie przemawia do wszystkich zakochanych, którzy dzisiaj spędzają dzień ze swoją miłością :)
masz na mysli, ze nie z mezem?:D.... a z amoroso..?
dsylam do mego wpisu Alchemia milosci w http://www.wloski.ang.pl/Za_co_mezczyzna_kocha_kobiete_i_odwrotnie_27931.htmlposcie
zle sie wkleilo ,nie wiem czemu..odsylam do mego wpisu Alchemia milosci w http://www.wloski.ang.pl/Za_co_mezczyzna_kocha_kobiete_i_odwrotnie_27931.html
Hihi...jak miłoscią jest mąż to z mężem ;D A jak jakiś amore to z tym amore ;)
Bzdury. Naukowcy meksykańscy mylą miłość z zakochaniem, zresztą w artykule używane są te dwa wyrażenia zamiennie.

To, o czym piszą, to jest właśnie zakochanie, z miłością nie ma zbyt wiele wspólnego. Miłość może trwać tylko cztery
lata? Mam nadzieję, że to tylko błąd w tłumaczeniu w cholera wie, z jakiego języka, bo o większą bzdurę trudno doprawdy.
Temat przeniesiony do archwium.

« 

Życie, praca, nauka

 »

Pomoc językowa - tłumaczenia