dzięki za odzew, książkę również miałam okazje przeczytac dlatego tez teraz przyszla kolej na film. Slyszalam rowniez ze rozni sie od "oryginalu ksiazkowego":-)))
A teraz do Wierzbotopiczka: jesli zechcialabys mi przegrac go na plytke (jesli masz go na plycie) bylabym wdzeczna, no i podeslac mi za pomoca poczty polskiej:-) na moj koszt. Jesli nie da rady to trudno bede probowac dalej, a jesli "pasi" to moj mail: [email] aby ewentualnie "dopracowac"szczegoly co do adresu.
Pozdro dla wszystkich