Ty, Ty :) A gdzie ja napisalam zes wac pan swinia??
Raz jedyny to napisalam, ale miales wtedy inny nik i co za tym idzie chyba tez inna osobowasc:)))
Inf, Ty mnie znasz juz troche i wiesz dobrze jakie mam zdanie na temat poludniowcow. Ale ja sie staram byc obiektywna i nie rzucam grochem o sciane...
A Ty jak dziad do obrazu a obraz ani razu.
Jak wiadomo z definicji sprawy milosne nie da sie racjonalnie rozpatrywac, gdyz te dwie dziedziny sie wzajemnie wykluczaja. Jesli dziewczyny sa zakochane po uszy to z zalozenia NIE moga byc obiektywne, nie dopuszcza zadnego argumentu.
I dobrze, bo na tym polega chyba tez ekstaza milosci....
Ale euforia nie trwa wiecznie:)
Same sie przekonaja jak zatesknia do dzentelmenow calujacych w reke, jak sie zmecza szybko glupimi komplementami....
Szybko dowiedza sie ze ich miejsce to pod miotla:))
Jako matematyk dodam ze na wlasnej skorze poczuja temperament wloski bo statystyki nie oszukuja...choc jednostek nie dotycza.
Narazie wasze rozmowy z zakochanymi wygladaja jakby rozmowa histeryka z edypalnym porzadnisiem:))
Pozdrawiam wszystkie swinie i nie swinie:)))))