potrzebna rada

Temat przeniesiony do archwium.
Jest tu wiele osób, które znają życie we Włoszech. Piszę z prośbą o radę.
Moja mama co roku wyjeżdża na 2 miesiące do pracy we Włoszech. Opiekuje się starszymi ludźmi i zajmuje się tam sprzątaniem. Ja się uczę w szkole średniej i mam jeszcze siostrę, rodzice się rozwiedli.
W ubiegłym roku mama poznała włocha, mieszkającego blisko domu, w którym pracowała. Ten pan jest na emeryturze i jest samotnym wdowcem. Ten pan zaczął się bardzo interesować moją mamą i zaproponował mamie żeby za niego wyszła i zamieszkała z nim. Szczerze się przyznał, że czuje się samotny i boi się być sam na starpość a mama jest od niego 12 lat młodsza.
Mama opowiada dobre rzeczy o tym panu, ale boi się, bo jeśli się zdecyduje, musi porzucić pracę w naszym kraju i będzie zdana tylko na niego. Wiem, że nikt tu nie doradzi, to mama powinna zdecydować. Mama mówi, że ufa temu panu, ale boi się co będzie dalej, gdy on np. umrze. Czy wtedy będzie otrzymywała emeryturę jeśli sama nie pracowała. Proszę o poważne rady, jesteśmy skromną i nie zamożną rodziną, mama wciąż chodzi zamyślona.
Dopóki z siostrą się nie usamodzielnicie to związek waszej mamy z tym Panem nie ma sensu
wraz z młodszą siostrą otrzymujemy alimenty, a mama będąc za granicą też chyba mogłaby nam pomagać finansowo. Mama boi się jednak, że zostawi tu pracę i zostanie kiedyś bez własnej emerytury. Tego nie wiemy i chcemy się dowiedzieć.
Mama wie, że tu piszę, nie pisze sama, bo nie korzysta z komputera.
Jak dobrze nie zna języka włoskiego to nie ma sensu się pkać do Włoch. Teraz już są większe możliwości w Polsce
zakładając że mama chce wyjść za mąż za tego włocha,
po 1) ma wypracowane w PL lata pracy które jej nie pzrepadną
po 2) może w Italii pracować legalnie więc też wypracuje sobie emeruture
po 3) jeśli mąż umrze przed nią ma po nim emeryturę
dziękuję za te informacje. Mama jest nauczycielką i zarabia niewiele, tam zajmowała by się domem, do innej pracy raczej nie pójdzie. Właśnie tego nie wiedziałyśmy, czy w razie śmierci jednego z małżonków drugi otrzymuje po nim emeryturę.
hej. ja sama mieszkam we wloszech od roku,odkad pamietam moja babcia tu jest i ja bylam tu na wakacjach 2 lata temu moja babcia zalatwila domek centralnie nad morzem u swojego znajomego.wiec z moja mama i siostra oczywiscie skorzystalysmi.i ten znajomy mial brata 70 cos lat i po tygodniu spedzonym razem gosc zaczal moja mame czarowac tzn ze juz mu duzo czasu nie zostalo ze chcialby miec osobe ktora te ostatnie lata z nim spedzi oczywiscie w zamian on jej zostawi wszystko ten domek nad morzem inne mieszkanie i spora dzialke i kase i takie tam.moja mama odmowila odrazu oczywiscie,przypomne ze to bylo ok 2 lat temu a teraz sie okazuje ze nie mial nic.domek nad morzem splacala jakas tam jego rodxzina i wogole takie tam przekrety az nie do wiary.nie moge nic poradzic bo oczywisce kazda sytuacja jest inna ale ostroznie.Pozdrawiam
dziękujemy Kasiu. Mama też jest ostrożna i nie chce od razu podejmować decyzji. Trudno jest dobrze sprawdzić taką osobę. Rodzina, u której mama pracuje zna tego pana od lat i mówią, że jest to poważny i dobry człowiek. Nie wiemy jak to dokładnie sprawdzić. Myślałyśmy już żeby zaprosić go do nas na tydzień, ale to chyba też nie da pewności jaki jest. Mama zna język komunikatywnie, ja dopiero się uczę.
Hej no moim zdaniem zaproszenie go na tydzien nie pozwoli wam go poznac bo oczywiscie bedzie staral sie pokazac z jak najlepszej strony.A co do sposobu sprawdzenia go niech twoja mama zapyta o niego najwieksza plotkare w okolicy.Ja bym tak zrobila moze akurat czegos sie dowie nie koniecznie zlego bo naturalnie nie mozna z gory zakladac ze ten pan nie jest szczery.Inna sprawa to czy twoja mama chce takiego zycia kasa swoja droga ale moze sie okazac ze poprostu nie bedzie lubila spedzac z nim czasu i co wtedy?Chociaz teraz mysle ze ten tydzien moglby jej pokazac czy czuja sie ze soba dobrze.
Temat przeniesiony do archwium.

« 

Pomoc językowa

 »

Pomoc językowa