jak ożywić związek??? :-(

Temat przeniesiony do archwium.
31-41 z 41
| następna
..bardzo dobrze powiedziane...
wiesz inf, nie moge sobi wziąć sobie od niego wolne, bo razem mieszkamy...
Szkoda mi kasy wydawać kase za noclegi w hotelach , mieszkania tak szybko nie znajde, a dodomu wracać raczej nie chce, bo z jdnej strony, nie chce od nich uslyszec: " a nie mówiliśmy", a po drugie mieszkają dość daleko, a ja chodze do pracy i na razie nie moge wziąć urlopu :-(
Jedyne co mogę zrobić to tak jak mówisz skupić sie na sobie, a nie poświęcać swoją uwagę ciągle jemu...
Nie będę się mu uwieszac , lgnąć do niego, tylko się zdystansuje. Poświęce się bardziej moim zainteresowaniom. A co najważniejsze przestanę do niego mówić tym slodkim glosikiem, w jakim mialam w zwyczaju do niego mówić. Mówilam do niego w ten sposób tak często ,że jak tylko przestalam i mówilam normalnym glosem to on do mnie : "Aga, co sie dzije" ? dacie wiare???? Tak mu slodzilam, ale juz koniec z tym!
boże ale ja to napisalam , ciagle sie powtarzam, to z emocji [rumieniec]
Agnese-Ninfa nie ma takiej sytuacji która by nie maiała wyjścia:
http://www.polskajestkobieta.pl./index.php
no to troche bedziesz miał zajeć
Agnese-Ninfa mozesz mi podac swoja skrzynke to ci pomoge z waszymi problemami. I po za forum znajdziemy jakieś rozwiazanie. Oczywiscie jak chcesz
ok czemu nie : [email]
Agnese-Ninfa wrazie czego juz sie odezwałwem na skrzynke
Agnese-Ninfa zrobimy tak:
1.znajdziemy chłopcu pracę
2.podsuniemy chłopcu sposób na wybudowanie domu
3.zmienimy jego stosunek do ciebie
4.zajmniesz sie z soba
5.pomoge ci z certyfikatem z włoskiego
tyle na początek można zrobic
a wiec jedno zdanie, odeszlam wlasnie od niego jestem u moich rodziców, zabralam wszystkie swoje rzeczy, a bylo tego sporo...

zobaczymy co bedzie dalej...
Agnese-Ninfa zuch dziewczyna. bravo
bardzo slusznie postapilas!!! bedzie dobrze!!! pozdrawiam:)
Temat przeniesiony do archwium.
31-41 z 41
| następna