Dziś obchodzony jest Dzień Wszystkich Świętych.

Temat przeniesiony do archwium.
Dzis towarzyszy mi refleksja nad wlasnyn zyciem, szesc lat temu zmarl moj maz po ciezkiej chorobie, rok pozniej po mezu zmarl ojciec,ktory cierpial ostatnimi laty bardzo..Obaj sa zawsze zywi w mej pamieci,sa w niej niesmiertlni tak dlugo jak ja zyje i pamietam o nich. Po smierci meza odkrylam cos czego istnienia nigdy nie podejrzewalam,moja milosc do niego pozostala we mnie. Rozumiem slowa:kocham cie na zawsze,to jest to!.On odszedl,nie ma go a ja nadal go kocham. Czasem we snch rozmawiamy,to niezwykle ale on mi pomaga rozwiazywac problemy ,te duzego kalibru. Rzadko mi sie sni,przychodzi tylko wtedy w moje sny gdy mam klopoty.To czego doswidczam jest niezwykle,brak mi sformulowan by to opisac..
dla mnie ten dzień to tez dzień refleksji jeszcze ta pogoda smutna ponura można doła złapać mój tata zmarł parę lat temu 8 i myślę o nim często i często go odwiedzam byłam z nim bardzo związana dziś uroniłam łezkę ale smutny dzień eh

 »

Życie, praca, nauka