Włochy: 4-letni chłopiec jadł kanapkę, matka dosta

Temat przeniesiony do archwium.
Mandat w wysokości 50 euro otrzymała w Weronie matka 4-letniego chłopca za to, że malec jadł kanapkę na schodach siedziby władz miejskich. Mały Ettore pochodzący z tego miasta jest pierwszą, jak podkreślają włoskie media, "ofiarą" wprowadzonego właśnie rozporządzenia burmistrza o zakazie jedzenia zarówno w tym miejscu - historycznym Palazzo Barbieri, jak i w pobliżu innych zabytków.
Na próżno matka chłopczyka usiłowała przekonać nieugiętych strażników miejskich, by nie karali jej mandatem. Oni zaś niewzruszeni powoływali się na dekret burmistrza Flavio Tosiego. Matka zażądała natychmiast rozmowy z burmistrzem, ale nie została przez niego przyjęta. Poradzono jej, by drogą urzędową zaskarżyła mandat.

Sam burmistrz komentując potem nagłośniony przez włoskie media incydent podkreślił, że jest mu przykro, ale dodał jednocześnie: "rozporządzenie o zakazie jedzenia jest z całą pewnością znane mieszkańcom Werony".

To nie jedyne we Włoszech historyczne miasto, w którym obowiązują podobne przepisy. W Wenecji wprowadzono wcześniej surowy zakaz jedzenia na schodach w rejonie Placu świętego Marka.
beznadzieja...człowiek umierałby z głodu, a i tak nie pozwoliliby mu zjeść w spokoju w pobliżu zabytku. paranoja! przecież "człowiek nie świnia..."
daktyl79 dobre. Pozdrawiam)
paranoja najdzie Cie glod a nie mozesz nic zjesc , bo nie wolno, co oni jeszcze wymysla
Gorzej będzie jak nasi politycy w czasie długich wakacji zaczna wymyslac takie głupoty.Narazie jeden z nich,juz w 1 tygodniu poselskich wakacji wymyslił,ze każda matka idąca z wózkiem bedzie kontrolowana przez policjanka alkomatem(wymyślił to poseł Waldemar nowakowski ale nie podano czy ten pomysł został zatwierdzony)

 »

Życie, praca, nauka