Prośba o tłumaczenie

Temat przeniesiony do archwium
Proszę o przetłumaczenie poniższego tekstu, nie znam włoskiego, a translatory nie robią tego najlepiej. Dziękuję i pozdrawiam.
" Mia cara, perdonami se ti rispondo con ritardo,ma ho avuto problemi con il computer (sono un principiante): aspettavo uno squillo telefonico per chiamarti.Le tue parole mi hanno provocato ulteriore tristezza: ero triste per la lontananza,ma vivevo con la speranza di rivederti.di sentirti. Il mio cuore era da tempo morto e tu,in pochi giorni,sei riuscita a renderlo nuovamente vivo: quasi un miracolo. Conosco la tua situazione familiare e non voglio crearti problemi. Forse siamo stati poco attenti nelle nostre comunicazioni o atteggiamenti. Esse dovranno essere più ragionate: io non voglio perderti,sempre che tu mi voglia bene: vivrò questi mesi nella speranza di rivederti. Vivere per un sogno,per una speranza nel segreto del tuo cuore ti da forza e vita. Aiuta il tuo gemello.
Fammi sapere se e quando posso sentire la tua voce.
Ti bacio guardando le stelle .........sempre Tuo
"Moja droga,wybacz,ze odpowiadam z opoznieniem,ale mialem problemy z komputerem(jestem poczatkujacy): czekalem na sygnal telefoniczny od Ciebie,zeby zadzwonic.Twoje slowa wzbudzily we mnie ogromny smutek: bylem smutny z powodu odleglosci jaka nas dzieli,ale zylem nadzieja ,ze Cie znowu zobacze,ze Cie ponownie uslysze.
Moje serce bylo od dawna martwe ,a Ty w ciagu kilku dni potrafilas go znowu ozywic...zakrawa na cud.
Znam Towja sytuacje rodzinna i nie chce stwarzac Ci problemow.Moze bylismy malo ostrozni,jesli chodzi o nasze kontakty i zachowania.Powinny byc bardziej wywazone: nie chce Cie stracic,pod warunkiem,ze Tobie tez na mnie zalezy:przez najblizsze miesiace bede zyl nadzieja ,ze cie znowu zobacze.
Zyc marzeniami,sekretem ukrytym z Twoim sercu da Ci sile.
Pomoz Twojej blizniaczej duszy.
Daj mi znac czy i kiedy bede mogl uslyszec Twoj glos.
Caluje Cie patrzac na gwiazdy.......zawsze Twoj........
Bardzo dziękuję i pozdrawiam :)
Nie ma sprawy,ciesze sie,ze moglam pomoc,a ponadto ubawilam sie setnie tlumaczac te wyszkuana "poezje":-)
A ja się ucieszyłam, że jeszcze jest ktoś, kto potrafi tak ładnie pisać...czarodziej słowa...jest taka piosenka: ...Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości
jak ty...
:)))
(:
zeby to jeszcze bylo prawda to w porzadku,to mozna by sie bylo cieszyc,a nawet podziwiac i moze troszeczke zazdroscic,ze spotkalo sie kogos tak romantycznego,ale ja za dlugo tu jestem,zeby uwierzyc choc w jedno slowo z tego listu...Nie chcialam nic sugerowac,bo to nie sa moje sprawy,ale tu az samo sie prosi napisac:uwazaj dziewczyno,bo ten tekst sluzy tylko jednemu...osiagnieciu wiadomego celu,a pozniej ...ciao,ciao bambina,un bacio ancora:-))
Pozdrawiam:-)
Fidelia, ja też nie uwierzyłam w treść, bo tak jak napisałaś, to "wyszukana poezja", ale ucieszyłam się, że ktoś tak ładnie pisze... z interpunkcją, całymi zdaniami, przy dzisiejszej "bylejakości" pisania i mówienia...co się stało z facetami, że nie można im wierzyć?...smutne to...
Też Cię pozdrawiam ...patrząc na gwiazdy :)))
(:
tak w 95% jestem przekonana,ze ten tekst pisala kobieta..:-))
Cytat: Fidelia
tak w 95% jestem przekonana,ze ten tekst pisała kobieta..:-))

To ja dorzucam te brakujące 5% :)))
Dla mnie jest tajemnicą, jak szybko Włosi orientują się jaka jest "płeć" tekstu...bo ja zanim doszukam się "ho" lub "sono", to muszę kilka razy przeczytać :)))
Jeszcze gorzej jest w j. estońkim.Nie ma w ogóle rodzajników, nie ma różnicy pomiędzy rodzajnikiem żeńskim a męskim. A jednak mówią tak samo szybko jak Włosi, jak my...i pewnie tak samo jak wszędzie cyganią...:)))
(:
jagatu mysle,ze nie powinnas patrzec na "ho" czy "sono",bo to w obydwu przypadkach brzmi tak samo:-)
roznicy szukaj w czasownikach....sono andatA.....sono andatO,bo juz przy "ho" to idziesz na "czuja":-))
tak sie teraz zastanawiam,co napisalas....jakos nigdy nie mialam z tym problemu..za bardzo sie zaglebiasz:-)))
a Wlosi nie mowia szybko:-)) mowia normalnie jak i my:-) wiem,wiem..tez mialam takie wrazenie jak ich jeszcze dobrze nie rozumialam,ale oni maja to samo...zawsze powtarzaja slyszac jak rozmawiam z kims po polsku...jak wy strasznie szybko mowicie:-)) odpowiadam....bo nic nie rozumiecie:-)))
Teraz zas ,jak przyszli tu grac Blaszczykowski i Szczesny to juz sie wogole zalamali:-)) jeden uczy drugiego jak to wymawiac i wszyscy wymawiaja zle:-)))
Pozdrawiam cieplutko:-)
Z ciekawości zapytam, jakie elementy tłumaczonego tekstu wskazują na to, że mogła go napisać kobieta?
Pozdrawiam :)
Cytat: wakacyjna
Z ciekawości zapytam, jakie elementy tłumaczonego tekstu wskazują na to, że mogła go napisać kobieta?

Te moje 5% dałam "na czuja", bo nie przypominam sobie żadnego faceta, który pisałby tak ładnie o... tęsknocie...???...o miłości???... w tym włoskim tekście nie doszukałam się żadnych elementów wskazujących, ale też nie znam zbyt dobrze j.włoskiego...może tylko patrzenie na gwiazdy (żartuję!) może wskazywać, że to facet astronom...choć równie dobrze może to być dziewczyna :)))
Pozdrawiam.
(:
nie chodzi o forme gramatyczna..tekst jest napisany bezblednie.....chodzi o styl!!! jak juz pisalam mieszkam we Wloszech na tyle dlugo,zeby moc powiedziec,ze ich "troche" znam....dlatego tez przyszlo mi do glowy juz w momencie czytania,ze byla to "przysluga kolezenska":-) nie twierdze,ze nie wyslal go facet..to jest w 100%,pojawia sie pytanie KTO ten tekst ulozyl!!
Widzialam na wlasne oczy,jak moj syn wysylal sms-y do dziewczyny.....pisane przez przyjaciolke z klasy:-)))
zapytalam,czy nie umie sklecic dwoch zdan:-) to mi odpowiedzial,ze dziewczyny lepiej wiedza "co chwyta":-)) a syn sie wychowal tutaj i chociaz jest Polakiem widze ,ze mysli jak wiekszosc wloskich chlopcow..niestety..dlatego tez sugeruje,zeby brac to z przymruzeniem oka,a nie jako oczywista prawde:-)
Byl tu na tym Forum swego czasu taki "lavstorant",ktory zapraszal dziewczyny do siebie,udawal gentelmena,a pozniej opisywal szczegoly z ogromna(wg niego) ironia,dlatego tez,jesli nie znasz go super dobrze...bierz to z dystansem...czas pokaze....moze jest to osoba wartosciowa...hmm,chociaz ten "przeslodzony" kawalek jakos mnie nie przekonuje
Pozdrawiam
Temat przeniesiony do archwium