mam tyle na temat tej piosenki :
ale szukam słow :(
Wieczór był nadzwyczaj cichy i spokojny. Pełna tarcza metalicznie lśniącego księżyca toczyła sie niemrawo i bezgłośnie po beskresnej niewidzialnej linii niewzruszonego nieboskłonu.
Starsza, samotna kobieta usiadła wieczorem na swoim łóżku w skromnym, przytulnym pokoiku, przygotowując się do spokojnego snu.
W pewnym momencie poczuła małe ukłucie w okolicy serca. Uczucie to nie było jej obce i od razu zdała sobie sprawę, że ta noc będzie jej ostatnią.,Jednakże smutek nie ogarnął jej twarzy i nagła fala spontanicznych i radosnych wspomnień rozjaśniła jej poorane zmarszczkami oblicze. Uśmiechnęła się rzewnie.
Na jej twarzy można było zauważyc pełne odbicie żywych wspomnień i uczuć z przeszłości, kiedy często odczuwała jego ciepły oddech i delikatny dotyk jego rąk. Wiedziała, że nadszedl czas na ponowne połączenie się obu dusz, tym razem bez bólu, smutkui i rozpaczy.
Zawsze wierzyła, że prawdziwa miłość trwa wiecznie i dusze połączone w miłości przechodzą razem do następnego etapu.
Z uśmiechem na twarzy położyła się, zamknęła powoli powieki do snu, z którego już nigdy nie miała się obudzić aby połączyc się z nim w miłości na wieki.