Czy ja wiem, pewnie powody mogą być różne. Oczywiście mówimy o "chorej" zazdrości, uczuciu, które swoją intensywnością przytłacza samą miłość. Na pewno, tak jak piszecie, brak pewności związanej z wiernością partnera. Pewnie też brak pewności siebie. Przecież największymi zazdrośnikami wśród męzczyzn są typowi macho, osobnicy, którzy zewnętrznymi atrybutami męskości(często posuniętymi do karykaturalnych przejawów)usiłują ukryć właśnie brak pewności siebie. Myślą wciąż o wyimaginowanym zagrożeniu i nie mogac poradzić sobie z nim w sposób normalny w swojej psychice, reagują atakiem na oślep...furią zazdrości.
Tę teoryjkę wymyślałem w trakcie pisania, moze więc ona mieć wiele mankamentów i niedoskonałości, ale chyba jej ogólne założenia są słuszne.:)