Gdzie mieszkacie w Milano..

Temat przeniesiony do archwium.
Moze macie ochote napisac kilka slow o tym jak wam sie zyje w milano..gdzie mieszkacie itd...
Mnie sie zyje do d...y,bo wzielam kredyt na mieszkanie200.000tys i bank mi dowala co miesiac 20euro,juz dobilam do800miesiecznie,fajnie nie???
no..ale chociaz masz swoje mieszkanie..nie placisz za wynajem..;-)
nic nie mow Sosenko,nic nie mow:((
Dlaczego mam nie mowic:25lat mam splacac,niestety nie wyszlam za bogatego wlocha,2miesiace mieszkalam w fiacie punto:tak sie niektorym zyje!!!
no to ja tez powiem ,a co.
mi pozostalo 21 lat...a w ciagu 2 ostatnich lat rata wzrosla o 150 euro:(

a w samochodzi nie mialam przyjemnosci spac...ale nigdy nic niewiadomo:)
hahaha 2 miesiące mieszkałam w fiacie punto lol :-)
No nick odpowiedni do komentarza,a ci powiem tyle,ze mieszkalam w tym malutkim samochodziku razem ze swoim mezem,i to na parkingu przed blokiem tesciowej,i nikt sie nie zainteresowal co jemy,i ze chodzimy sie myc do baru.Ale to juz stare dzieje.Teraz mam swoje mieszkanie w centrum Mediolanu,i tez moge sie posmiac ze starych dziejow hehehehehehehhe!
No nick odpowiedni do komentarza,a ci powiem tyle,ze mieszkalam w tym malutkim samochodziku razem ze swoim mezem,i to na parkingu przed blokiem tesciowej,i nikt sie nie zainteresowal co jemy,i ze chodzimy sie myc do baru.Ale to juz stare dzieje.Teraz mam swoje mieszkanie w centrum Mediolanu,i tez moge sie posmiac ze starych dziejow hehehehehehehhe!
No nick odpowiedni do komentarza,a ci powiem tyle,ze mieszkalam w tym malutkim samochodziku razem ze swoim mezem,i to na parkingu przed blokiem tesciowej,i nikt sie nie zainteresowal co jemy,i ze chodzimy sie myc do baru.Ale to juz stare dzieje.Teraz mam swoje mieszkanie w centrum Mediolanu,i tez moge sie posmiac ze starych dziejow hehehehehehehhe!.
Sosenka,Lukar o tej porze robi porzadki techniczne,ja to naazywam sprztaniem dworca.I wysylanie zacina sie na ok 15 min. z tad te powtorzenia twoich wpisow.Lukar sprzata dworzec co wieczor o tym samym mniej wiecej czasie.
a ja "przestawianiem mebli"
hmm,o 00.00?dziwna godzina jak na meble,no ale...
Stokrotka,dzieki,nie wiedzialam!juz mialam dzwonic do fasweba,ze mi neto szwankuje!
sosenka, wiesz nie śmiałem się z Ciebie złośliwie, tylko Twoje wyznanie tak jakoś komicznie zabrzmiało. Przyznam, że nie przeczytałem uważnie całego postu.
Myślałem, że to bardziej w kategorii przygody. Ja sam nieraz( w sumie może by się nazbierało 2 miesiące) spałem w przyczepach kempingowych, namiotach kiedy strasznie lało i cud że w ogóle się go udało rozbić, a kiedyś to nawet na przystanku autobusowym i w rowie) :-) lol a wszystko przez szalony wypad w poszukiwaniu pracy.
Nie wiedziałem że Twoja niedola działa się pod oknami rodziny. Faktycznie przykra sytuacja. No cóż, na przyszłośc będę bardziej ostrożny zamieszczając takie komentarze. pozdr
to chodz do mnie ,tydzien temu kupilam kanape i do dzisiaj stoi na srodku pokoju,Kasia chcialabym pogadac z Toba o bankach,ale to nie dzisiaj,jutro jade do PL,wracam 27.10,a swoja droga bankowych tematow sie nie doszukalam na forum,szkoda nie?
No dobra rozgrzeszam cie,pokuta!!!5 nocy na dworze!!!bez spiwora !
To chodz do mnie,to do Kasi lunatyczki,co meble przestawia o polnocyyyyyyyyyy
Temat przeniesiony do archwium.

 »

Pomoc językowa - Sprawdzenie