italianistyka zaocznie (licencjackie)

Temat przeniesiony do archwium
Szukam i szukam italianistyki zaocznie, wystarczy mi licencjacka... moze ktoś z Was studiuje, lub wie gdzie jest?
ale co, w Polsce? w Krakowie? w Krakowie np na Uj
jest w Krakowie na UJ?Zaocznie... w sumie szukam obojętnie gdzie, tak w Polsce...
http://www.uj.edu.pl/dydaktyka/dydaktyka.php?id=7
Witam, jest italianistyka zaocznie (licencjackie) w Łodzi na WSSM strona web:www.wssm.edu.pl gdzie właśnie w ten weekend rozpoczęły się zajęcia.
czy zaocznie licencjacka licencjacka jest tylko na tych dwóch uczelniach?
miało być : zaocznie italianistyka licencjacka. Wybaczcie!
Od października rusza italianistyka w Wyższej Szkole Filologicznej we Wrocławiu. Jest i dzienna i zaoczna, można zacząć studia bez znajomości języka. Czy ktoś wybiera się na zaoczne :)? Ja mam zamiar iść na opcję "język + język" z językiem angielskim. Mam nadzieję, że kierunek ruszy i nie będzie za mało chętnych bo italianistyka to zawsze było moje marzenie :( niestety we Wrocławiu na Uniwersytecie już od dawna jej nie ma. Więc moja jedyna nadzieja to właśnie ta szkoła. Ktoś myśli o niej?
Cześć
też krążyłam w intrnecie szukając szkoły z tym właśnie kierunkiem,myślałam o jakiejś państwowej,ale ja jescze jestem z tej starej "gwardii" tzn zdawałam starą maturę,a dziś każdy pisze o procentach jakie uzyskał na egzaminie maturalnym,także ciężko by się było dostać...przypadkiem wpadłam na WSF we Wrocławiu,owszem nie są to tanie studia, ale tyle chyba taraz kosztują szkoły językowe. Też jestem ciekawa czy jest ktoś na forum kto wie coś więcej o tej szkole,czy godzi się wydać te pieniądze...pozdrawiam
Bardzo chętnie odpowiem na Wasze pytania, miłe Panie ;) Osobiście studiuję na WSF we Wrocławiu od 3 lat. Podobnie, jak w Waszym przypadku, zawsze chciałem studiować italianistykę, z tym że do tej pory nie mogłem zrealizować tego marzenia, jako że studiuję w tym mieście, a włoskiego póki co tu nie było. Doskonale wiecie, że to rzadki kierunek, w Polsce ośrodki kształcące filologów włoskich znajdują się w zaledwie 4, czy 5 miastach, jeśli się nie mylę. WSF to szkoła językowa, zatem italianistyka musiała się pojawić, prędzej czy później. W ogóle muszę przyznać, że uczelnia się prężnie rozwija. 2 lata temu były tylko anglistyka oraz germanistyka. Obecnie można wybrać także amerykanistykę oraz hispanistykę. Mnie oczywiście niezwykle cieszy pojawienie się włoskiego, bo z tym krajem jestem związany od małego, zresztą mam włoską rodzinę, chcę na stałe wyjechać, zatem znajomość perfekt włoskiego to podstawa.

Zaczynając od początku. Nie kierujcie się broń Boże etykietą, że skoro WSF to szkoła prywatna, to wystarczy płacić, aby zdać oraz, że poziom nie jest zbyt wysoki. Nic bardziej mylnego. Przy egzaminach wiele osób nie zdaje, ponadto poziom to klasa sama w sobie. Rozmawiałem z niemieckim wykładowcą, który prowadzi także zajęcia na uniwersytecie i bez ogródek przyznał, że w WSF poziom jest wyższy. Składa się na to wiele czynników. Jest niewiele osób (żadnego motłochu), zresztą lwia część studentów mieszka na co dzień za granicą i jedynie dojeżdża na czas zjazdu, czyli piątek, sobota, niedziela (ludzie ci znają język świetnie). Warto podkreślić, że zajęcia odbywają się także w piątki, co mi osobiście kolidowało wielokrotnie przy ubieganiu się o pracę. Teraz na szczęście tego problemu nie mam, bo w piątki mam jedynie seminarium i w tej fazie ogranicza się to do pisania pracy licencjackiej w domu. Wracając do poziomu - biblioteka jest dobrze wyposażona, już obecnie mają literaturę włoską, spore zaplecze komputerowe. Dodatkowy atut to darmowe WiFI na terenie całej szkoły, czyli jednym słowem można korzystać z neta za darmo, jeśli ktoś ma akurat swojego laptopa, bądź komórkę, co na wykładach okazuje się niezwykłym atutem ;P

Nie pamiętam dokładnie ile kosztują czesne za rok - ja płacę w comiesięcznych ratach. Rat jest 10 - każda po 495 zł. Fakt faktem drogo, ale naprawdę warto. Ja osobiście wybrałem tę uczelnię ze względu na specjalizacje, jakie można tam obrać. Na uniwersytecie przykładowo takowe pojawiają się dopiero na magistracie. Na WSF z kolei od początku decydujemy, jaki zawód chcielibyśmy wykonywać. Ja jestem na filologii germańskiej o specjalizacji tłumaczeniowej. Sama różnica nie jest czysto teoretyczna. Rzeczywiście ilość przedmiotów/ godzin zajęć jest inna i odmienna zarazem. Dla przykładu podam, że specjalizacja nauczycielska ma przedmiot - emisja głosu oraz bardzo rozwinięty angielski. Ja natomiast mam tłumaczenia, których nie maja oni. Świetne rozwiązanie ogólnie. Do tego dochodzi dziennik obowiązkowych praktyk, które obligatoryjnie trzeba odbyć. Obie te specjalizacje ich wymagają, choć przy nauczycielskiej jest więcej godzin do przepracowania. Szkołę/ firmę znajdujemy we własnym zakresie. Na włoskim niestety tłumaczeniowej póki co nie będzie - jedynie nauczycielska i całkowicie nowy kierunek, którego do tej pory nie było - język w biznesie i turystyce. Osobiście na pewno wybiorę ten drugi, jako że w przypadku tłumacza może on niezwykle pomóc.

Osobna kwestia to lektorat. Nie kierowałbym się na Waszym miejscu drugim językiem. Wszystko zależy od tego, ile osób będzie danym zainteresowana. Dla przykładu - ja chciałem uczyć się włoskiego, ale niestety liczba chętnych była zbyt mała, aby taką grupę utworzyć. Z tego co się interesowałem grupa musi liczyć około 15 osób. Dlatego przyjęto angielski za drugi, co niezbyt mi się podobało, bo znam ten język dobrze i co prawda nie muszę chodzić na zajęcia, ale po to płacę takie bajońskie sumy, aby się czegoś nowego nauczyć. Dlatego polecam zdystansować się do tego wszystkiego. Ja bym chciał jako drugi język hiszpański, ale czy się uda? ;D Warto zaznaczyć, że lektorat się pojawia na II roku.

Ja już postanowiłem, że robię tam licencjat włoskiego, a magistra niemieckiego zrobię sobie już na miejscu, in Italia ;) Pozdrawiam :D W razie potrzeby odpowiem na dodatkowe pytania.

AHA - opcję "język plus język" można obrać jedynie przy DZIENNYCH.
"Język + język" tylko na dziennych? To chyba nie jest prawdą. Dostałam tegoroczny informator i jest napisane, że zarówno działa to na dziennych jak i na zaocznych. Wiem tylko, że na zaocznych można wybrać tylko opcję nauczycielską.
A w ogóle to też idziesz na zaoczne? Jeśli tak, to się spotkamy bo ja już też postanowiłam ;) tylko, że ja na specjalizację nauczycielską (taka już ze mnie pani belfer :)).
Rzeczywiście racja z tym "język plus język". ;D Facetem będąc przeoczam takie szczegóły, choć byłem pewien, że jest inaczej ;) Ja idę na zaoczne 100% na ten język w biznesie. W przypadku "j+j" rzeczywiście tylko nauczycielska. Dobrze wiedzieć, że nie jestem jedynym takim zapaleńcem ;P
Chcesz żeby dostała zawału :D?! Ulżyło mi, bo już myślałam że będę znów musiała jakoś zmieniać swoje plany (jako że na tym angielskim też mi bardzo zależy). To teraz tylko trzeba składać i czekać. Mam nadzieję, że będzie odpowiednia liczba osób aby otworzyli ten kierunek. Pozdrawiam!
Do tej pory nie było takiej sytuacji, że kierunek nie wypalił. Widocznie musiało być sporo zapytań, skoro się w końcu zdecydowali. Ja myślę, że będzie raczej sporo chętnych ;D Ja tam się jako "swój" o miejsce nie boję ;D Ufff... ;P
Hej,
Mam pytanie do Alan del Fresco tak z czystej ciekawości,chcesz powiedzieć, że znaczna część studentów np. italianistyki mieszka na co dzień we Włoszech i tylko przylatuje do Wrocławia na czas zjazdu? pozdrawiam
Italianistyka jest od tego rok, więc chyba nie chodziło mu o nią :) myślę, że to może się tyczyć studentów germanistyki (w końcu to całkiem blisko).
Dokładnie - chodziło mi o germanistykę ;D Podałem jedynie przykład. Ciężko mi powiedzieć, jak to będzie wyglądało z włoskim. Z całą pewnością nie będzie wiele osób z Włoch, choć i takie zapewne mogą się pojawić, bowiem w takiej sytuacji Wrocław będzie dla takich osób najbliższy. Tak czy siak nie ma to większego pływu na poziom, jako że w moim przypadku było zupełnie inaczej. Trzeba już było mieć przynajmniej średnio zaawansowaną znajomość niemieckiego - ja dostałem się do szkoły na podstawie wyników z matury oraz konkursu tłumaczeń, niektórzy jednak musieli zdawać jakieś testy językowe. Na włoskim tego nie będzie, bo zaczyna się z językiem od podstaw i ci, którzy choć trochę znają język będą się na początku obijać :D:D co mnie ciesz naturalnie ;) Dopiero potem pojawia się czytanie literatury w danym języku.
Od października rusza italianistyka na SWPS w Warszawie, i dzienna i zaoczna, polecam, fajny program i kadra, warto sprawdzić.
super!! a wiesz coś o opłatach za zaoczne???
nie mogę znaleźć nic na temat opłat za italianistykę zaoczną, ale ok 700 zł za miesiąc.
dzięki, podobno po 12/04 ma być więcej info na stronie
Kto już się dostał na italianistykę zaoczną do Wyższej Szkoły Filologicznej? Z kim będę w grupie :)? Ja wybrałam opcję "język+język" z angielskim.
Witam, ja też jestem bardzo zainteresowana italianistyką na WSF we Wrocławiu. Mieszkałam 8 lat w Italii (okres dzieciństwa) i nie chce tego stracic, choc wieeele mi wyleciało z głowy.
Niestety obecnie jestem na mgr z pedagogiki, został mi jeszcze rok.
Czy ktoś będzie szedł od następnego roku, nie tego co teraz będzie? Nie podobają mi się piątki w planach, gdyż pracuję i nie jetem z Wrocławia, ale Pan z Działu Rekrutacji napisała mi tak: WSF rozpoczyna prowadzenie wykładów i wybranych zajęć z wykorzystaniem platformy e-learning, więc w kolejnych latach studiów zajęcia wymagające obecności studenów w WSF zostaną skrócone do soboty i niedzieli.
Czy jest ktoś chętny od października 2011?
Saluti, ciao
Bacioni :*:*:*
follicolite to jaki to dokladnie odpowiednik choroby po polsku? sono curiosa se qualcuno lo sa? grazieeee tante
śledząc waszą dyskusję, też chce się podzielić info o uczelni - WSSM w Łodzi (na której studiuję), która posiada licencjat i mgr na italianistyce; jest to jedna z uczelni prywatnych w Polsce na której mozna zrobić doktorat. Mysląc o przyszłości i pracy w zawodzie nauczyciela, rozwazam właśnie czy nie zaryzykować za jakiś czas napisania doktoratu z tej dziedziny a dokładnie o funkcjonowaniu administracji włoskiej. Co wy o tym myslicie? warto zaryzykować? proszę o podpowiedz?!
Temat przeniesiony do archwium

« 

Egzaminy