Neapol

Temat przeniesiony do archwium.
1-30 z 40
poprzednia |
Kto moze cos wie o Neapolu? chce sie tam wybrac w te wakacje. moze ktos tam mieszkal?
pozdrawiam
brudno, brudno i brudno. fe :(
a czy ten Neapol to gdzies w Polsce? Bo tak swojsko brzmi.....
zobaczyc Neapol i umrzec ;)
zobaczyc - zakosztowac smaku niektorych kobiet tam pracujacych ;)
i umrzec - z powodu tego smaku wlasnie ;)

ja bylam tylko w Sorrento, okolica jest piekna a to niedaleko Neapolu. ale jak chcesz jechac uczyc sie jezyka to nie polecam.
no ale Naples to wlasnie miejsce skad pochodzi najlepsze wloskie jadlo!
Spagetti , antipasti, macaroni, no wlasnie mozarella di bufala ( krowek brodzacych w wodzie:) A i najlepsza pizza stamtad pochodzi.,
a frutti di mare..........ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
A no no, nie wiem czy wiecie, ale to wlasnie w swoim czasie w Neapolu wpadli na to, zeby zaczac produkowac widelce z 4 ostrzami, bo na te 3-szpiclowe sie spaghetti nie chcialo nawijac... wlasnie, SPAGHETTI, uwaga na pisownie, Rita! Co do Neapolu, to powiem szczerze, ze bylem tam jakis czas temu przez jeden dzien w ramach wycieczki promowej po Morzu Srodziemnym, ale nic tam ciekawego nie widzialem poza ruinami murow miejskich i portem (byc moze za krotko bylem!)
Wybacz Berez ale musze ci to powiedziec, masz chyba powazne problemy ze wzrokiem; jezeli to byla wycieczka promem po Morzu Srodziemnym to napewno zatrzymaliscie sie choc na moment w porcie a juz stamtad widac, ze Napoli ma niepowtarzalne wybrzeze.....a gdybys zszedl na lad choc na pare godzin to co prawda znalazlbys brud, smrod ale tylko w gorszych dzielnicach, w ktorych ignorancja rozprzestrzenia sie jak zaraza; dlatego Neapol trzeba zwiedzac dobrze i przynajmniej dwa razy. Ja osobiscie radze podzielic sobie \"penetracje\" Neapolu na dwa systemy. 1)... zobaczyc Neapol (zwiedzic zabytkowe i prestizowe dzielnice) 2)... i umrzec ( zajrzec biedzie w oczy, zauwazyc prosty \"analfabetyczny \" zakatek tego miasta, pelen brudu i lenistwa)
Czesc Monika! Ja tu mieszkam juz od lat. Jak bedziesz chciala sie czegos dowiedziec o Neapolu to pytaj. Jezeli bede mogla to ci odpowiem. Pozdrawiam.
napisz cos o lokalnej kuchnii z naplesMada? Ja hobbystyczne jestem gourmer czyli kocham francuska i wloska kuchnie i uwielbiam gotowac..........
Ciao Rita! Skoro jestes smakoszka tej kuchni to wypadaloby napisac ci pare znakomitych przepisow, ale moze nie dzisiaj bo czeka na mnie kolderka. Powiem ci tylko, ze Wlosi tak bardzo kochaja swa kuchnie, ze jest ona dla nich niezbednym tematem rozmaitych spotkan i okolicznosci. Maja to we krwi, ze musza zapytac lub nie umieja sie powstrzymac przed opowiedzeniem ci z dokladnymi detalami co ostatnio jedli i gdzie jedli na ich ostatnim wieczornym spotkaniu, a przy okazji nie przeocza nabaknac o swoich najwspanialszych wakacjach pod wzgledem kulinarnym, ktore prawdopodobnie spedzili dobrych 6 lat temu ale oni i tak beda doskonale pamietac zapach i smak i niemalze egzotyczne rozmiary krewetek i owocow morza, beda sie tymi wspomnieniami nie tyle szczycic, co pomimo tak odleglym czasie dla nich to bylo wczoraj, co sycic i to sycic do tego stopnia, ze nawet sie nie zorientujesz kiedy po twojej brodzie bedzie sciekac ci slina jak u wyglodzonego, bezdomnego psa. Oni sa poprostu nieprzezwyciezeni, bo Wlosi kochaja najbardziej 3 elementy w swoim zyciu : morze, kuchnia, wakacje!!!!
to napisz kiedys jakis interesujacy przepis. Ja robie pyszne pesto! Tu gdzie mieszkam ( Kalifornia) mediterranean cousine triumfuje ze wzgledu na podobny klimat, no moze zimy mamy cieplesze, a lata nigdy nie sa az upalne, ale cieple. Ja tez fascynuje sie kuchnia francuska i wloska, jej historia, malymi daniami, ale naswiezszymi i najlepszej jakosci. Uwielbiam o o pochodzeniu potraw czytac, biegac za okreslona odmiana marchewki, ktora ma byc czescia przepisu.......odwiedzac dobre restauracje, nei dla szpanu acz dla inspiracji kulinarnych:)
w kazdym miescie zwiedzonym dokladnie dwa razy mozna znalezc cos ladnego.. poza tym kazdy widzi ze swojej wlasnej perspektywy, nie chodzi wiec o czyjes problemy ze wzrokiem tylko o to, czy sie cos komus podoba czy nie. Neapol nie robi dobrego pierwszego wrazenia, na mnie w ogole nie zrobil. osobiscie nie polecam na krotki, wakacyjny pobyt. aczkolwiek musze przyznac ze oddaje klimat poludniowych Wloch, ludzie tam mieszkajacy sa niepowtarzalni - ale to w sumie bardziej gdzies na wsiach a nie w wielkich miastach.
cześć chciała bym wyjechac do neapolu w celach zarobkowych gdybyś mogła podać swój numer telefonu albo przesłać mi wiadomośc na numer 695227918 interesuja mnie zbiory i czy jesli pojadę w ciemno mam duze szanse że łatwo znajde prace i czy drogie jest utrzymanie dzięki
to znowu ja jesli ktoś wie gdzie można się zachaczyć na zbiory w neapolu lub wogóle we włoszech prose o wiadomośc ale najlepiej na telefon 693234199
czesc kolezanko z pieknego kraju!
pojutrze jade do pracy w knajpie 16 km od neapolu .miejscowosc nazywa sie marini (chyba) może wiesz jak dojechać tam? przyjade z rzymu pociągiem i co dalej? jestem trochę przerażona, bo pierwszy raz jade do pracy za granicą. chciałabym wytrzymać tam długo ale czy jest to mozliwe? jacy są włoscy pracodawcy?
jeśli odpiszesz bede ci bardzo wdzięczna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a może spotkamy się kiedyś w neapolu. chyba czasami dadzą mi wolny dzień?
pozdrawiam i życzę DOBREGO NOWEGO ROKU
kasia
ps.1napiszę jeszcze raz moj adres; [email]
ps 2. mam 26 lat i chyba jestem sympatyczna
dorota uwazaj na siebie na tych zbiorach! zwlaszcza na albanczykow i marokanczykow.
siemka mam na imie Ewelina mewszkam w radomiu i mam 17 lat. W te wakacje jade do Neapolu do siostry i brata (rodzenstwo cioteczne) mam do ciebie mała prosbe jezeli bys znalazla chwilke to napisz do mnie i powiedz jak tam jest co ci sie tam podoba a co nie prosze mam dzieje ze mi pomozesz wielkie całuski papa moj nr gg to 4481334
Hej, niedlugo moj chlopak wyjezdza do Isernii (k/Neapolu) do pracy.Czy nie orientujecie sie jak wyglada tam sprawa z praca gdyby chcial mi cos zalatwic? No i z mieszkaniem, jaks kawalerka czy pokojem u kogos. I jak tam w ogole jest? Dzieki wielkie za wszelkie informacje!!!1
Pomóz nam Kochanie !
W sobote tj. 11,06.br o 22-ej przylatujemy tanimi liniami do Rzymu . Chcemy nawiedzic Bazylike Matki Bozej Rozancowej w Pompejach.
Prawdopodobnie w poniedziałek przyjedziemy do Neapolu i szukamy
taniego noclegu , moze byc na podlodze bo mamy namiot i spiwory .
Jestesmy z kolezanka .Czy moglabys nam jakos w tym pomoc ?
Obiecujemy modlitwe . Nie mamy za duzo pieniedzy, gdyz chcemy jeszcze zstamtad dostac sie do San Giovanni Rotondo i na polwysep Gargano.
Sciskamy cie mocno i pozdrawiamy . Maria i Anna
Czekamy ze sie odzezwiesz.
Ten a=mail jest mojej corki Magdy.
nic ciekawego ja tam byłam dwa lata sodoma i gomora
nic ciekawego ja tam byłam dwa lata sodoma i gomora
Ja tam nigdy nie bylam..ale jak mowia "zobaczyc Neapol i umrzec" to maja na mysli doslowne tlumaczenie..bo jak wyjasnic, ze praktycznie dzien w dzie w TG5 albo innym wydaniu telegiornale mowia, ze ktos zostal zastrzelony, zadzgany nozem albo zginal w jakis inny sposob wlasnie w Neapolu?! A nie wspomne o tych zbrodniach, o ktorych nikt nie mowi...ze strachu.

Ja bym wybrala inne miasto...
Bacioni
znacie moze jakies adres plantatora, gdzie mozna wybrac sie na zbiory? bylabym wdzieczna o kazde info
to zupelnie jak ja :)
morze, kuchnia i jedzenie

no i ludzie :)

a Neapol jest czarujacy. bardzo szczegolny. oczywiscie czesto tloczny i brudny, ale taka juz jego natura - niektorych moze draznic. ale ja b.chetnie tam wracam. wspaniale miasto, cudowne widoki,niesamowite uliczki i katedra ladnie odbijajaca sie w oknach na przeciwko (b. mi sie to spodobalo,choc sama katedra jest jakby schowana w innych budynkach:) )

i morze....

i granita :)
Czesc, czy nadal mieszkasz w Neapolu?
ja od zawsze mówie na neapol wysypisko wszystkeigo co na tym swieccie ejst:)
brud na ulicach widac jak juz sie dojerzdza do napoli.Obcokrajowcy tam czuja sie jak ryby bo nikt nie kontroluje a obcokrajowcow widac na kazdym kroku :)
Zobaczyć Neapol i przeżyć
W Neapolu ludzi zabija się niemal wyłącznie z powodu narkotyków
Pół roku temu włoski rząd rozpoczął kampanię wymierzoną w mafię. Ale jak dotychczas jej rezultaty są znikome. Zaciekłe walki między rywalizującymi gangami w Neapolu znów zagrażają temu miastu.

Od początku roku zastrzelono tam 31 ludzi. I nie zanosi się na poprawę – w ostatnich dniach doszło do kolejnych trzech zabójstw.

– Sytuacja jest dramatyczna, najgorsza od kilku miesięcy – przyznaje burmistrz Neapolu, Rosa Russo Iervolino. – Doświadczenie pokazuje, że okresowe uspokojenie w poprzednich miesiącach nie oznacza, iż uporaliśmy się z problemem przestępczości zorganizowanej, a jedynie, że rywalizujące klany się przegrupowują.

Ostatnią ofiarą był 22-letni Antonio Guiscardo, zabity 15 kulami. Ten handlarz narkotyków, który pracował w wytwórni ciekłego tlenu na północy miasta, zaparkował swój samochód i ruszył w stronę fabryki, kiedy dwóch zabójców otworzyło do niego ogień. Zmarł w drodze do szpitala. Godzinę wcześniej 35-letni przestępca Vincenzo Uccello rozmawiał ze swymi znajomymi w La Sanita, na ruchliwym targowisku w starej części miasta, kiedy dwaj ludzie podjechali na motorze, zasypali go gradem kul, po czym się ulotnili.

Neapol


Szczególny niepokój pani Iervolino budzi zabójstwo Uccello. – Przemoc narasta w gęsto zaludnionych częściach miasta i dochodzi do niej często, gdy wokoło jest wielu ludzi – mówi pani burmistrz. W zamachu ranni zostali też dwaj znajomi Uccello.

Zabójstwa te są najnowszymi przykładami wojny gangów miejskich, w których w ostatnich latach wybuchały zaciekłe konflikty międzypokoleniowe. Gangi te znane są jako camorra i dzisiaj regulują między sobą krwawe porachunki, takie, jakie odbywały się na ulicach Palermo w latach 80., zanim władzę w mafii zdobyli ludzie z Corleone.

Podobnie jak na Sycylii 20 lat temu, ofiary przemocy to niemal wyłącznie członkowie gangów – rzadko zdarza się, by były to osoby postronne. Ale jednak tak czasem się dzieje w Neapolu, który stał się miastem bezprawia. Dzielnice takie jak La Sanita już są niebezpieczne dla każdego, kto ma ładny zegarek, aparat fotograficzny lub portfel, bo te rzeczy można łatwo ukraść.

Zabójstwa nie ustają pomimo kilku sukcesów odniesionych ostatnio przez policję. Przed paroma dniami w pewnym mieszkaniu w Neapolu aresztowany został zbiegły rok temu z więzienia przywódca gangu, niejaki Vincenzo di Lauro. Jego banda to jeden z kluczowych elementów mozaiki przestępczego światka Neapolu. Policja twierdzi, że ostatnie zabójstwa to część krwawych walk, które rozpoczęły się, gdy pewna część klanu zbuntowała się przeciw reszcie. Tego samego dnia ujęto w różnych miejscach 13 innych gangsterów, a w ciągu tygodnia aresztowano 170 ludzi podejrzanych o przynależność do dwóch innych klanów. Fala zabójstw przetaczająca się w zeszłym roku zmusiła władze centralne do wysłania do Neapolu dodatkowo ponad 1000 policjantów. Wspomagają oni kolegów pełniących służbę w tym mieście.

Przemoc trwa, bo gangi walczą o udziały w bardzo zyskownej branży. Według Roberto Saviano, dziennikarza, którego książka o przestępczości w Neapolu: "Gomorrah" jest bestsellerem, gangi tego miasta zdominowały obecnie światowy handel kokainą. Zyski płynące z owego procederu są znacznie wyższe od dochodów innych gałęzi włoskiego przemysłu. Gangsterzy odbierają towar od dostawców z Ameryki Południowej i sprzedają go na całym świecie.

Franco Roberti, szef zespołu prowadzącego śledztwo przeciw mafii, mówi: – W Neapolu ludzi zabija się niemal wyłącznie z powodu narkotyków. Klany walczą o kontrolę nad tą branżą. Jeśli któryś z nich zainwestuje milion euro w dostawę kokainy, natychmiast zwraca mu się to czterokrotnie.
Hello! stokrotka
Byłam w Neapolu w zeszłym roku przez krótki okres czasu.Może przed przylotem za dużo się naczytałam o tym jaki to "Napoli e bello" i "Zobaczyć Neapol i umrzeć",ale mimo śmieci i innych niuansów Neapol zrobił na mnie dość dobre wrażenie:)Widok na Zatokę Neapolitańską z punktu widokowego,architektura i zabytki-Castel Nuovo,Palazzo Realle..., pizza,która dzięki mozzareli i braku ketchupu ma całkiem inny smak niż w Polsce(i niekiedy jest tańsza niż u nas),na obrzeżach miasta mnóstwo sklepów z tanimi i pięknymi ubraniami,butami we wszystkich kolorach i torebkami od 3 euro(!!!).
A poza tym morze,słońce i palmy...
Z drugiej strony to fakt-Neapol jest najniebezpieczniejszym miastem w Italii.Lepiej po mieście chodzić bez torebki,bo możemy szybko ją stracić:)Ale ogólnie nie jest chyba tak żle-mnóstwo naszych rodaków tam mieszka i pracuje i dają jakoś rade:)
Saluti a tutti!:)
bo przeciez 'Polak potrafi' :)
wiec kto jak nie Polak da rade :P ?
Temat przeniesiony do archwium.
1-30 z 40
poprzednia |

« 

Matura

 »

Studia językowe