Włochom trudno dotrwać do pierwszego

Temat przeniesiony do archwium
31-37 z 37
| następna
Te średnie płace w przemyśle powyżej pięciu tysięcy to bzdura, chociaż chciałbym, żeby tak było.

Może, tak dla uniknięcia nieporozumień, uściślimy sobie, co oznacza słowo "przeciętny" w tym kontekście. Otóż oznacza ono płacę średnią, czyli taką, która mieści się po środku stawek.
Należy też zwrócić uwagę na to, że kilku bardzo dobrze opłacanych menadżerów podnosi średnią "na całej ulicy".
Powiem to, co mówiłem już kiedyś:
1. Kłamstwa'
2. Wielkie kłamstwa,
3. Statystyka.

W ciągu tego miesiąca średnio dziennie jedna trzecia mnie była w sklepie....się tak zastanawiałem, co się kasjerki gapią i gapią.:))
haha,u mnie tez nie przejdzie bigos,ale w sobote mam na kolacji przyjacioly i bigos chcesz czy nie chcesz(to do meza) bedzie:))i pierogi tez,o!:)

sniadanie w barze?za nic w swiecie.szkoda forsy a i tak wyjdziesz czlowieku glodny.
Tak,wiem,mnostwo ludzi steka,jeczy ,ze brakuje forsy,ze wszystko drogie itd,ale nie sa w stanie niczego sobie odmowic.Kolacje poza domem,sniadania w barze,obiady w barze,markowe ciuchy,weekendy zawsze poza domem-i to zwykle szczurki...a pozniej placz:/
A ja z kolei nie moge sie nadziwic dlaczego my dajemy sobie rade-jedna wyplata,ja koncze studia,jestem w ciazy(ginekolog za 15minut bierze 80 euro:/),rata za mieszkanie prawie 900 euro +1500e rocznie spese condominiali,oplaty,zakupy....i wiele innych.I jakos sie nie uzalamy.Dlatego tez nie slucham tych placzacych,bo wiem,ze jesli sie chce to mozna.
Bo dobra gospodyni jestes :) ja nie jestem przesadnie oszczedna ( no dobra- krotko mowiac kasa sie mnie nie trzyma- jestem spod barana ) chociaz ostatnio zauwazylam pozytywna tendencje : udaje mi sie odlozyc miesiecznie po 3-4 stowy ( pewnie niedlugo je zainwestuje w jakis np kominek, bo narazie mam tylko dziure w scianie .... )nie - zebym zarabiala nagle wiecej, po prostu z niektorych rzeczy trzeba zrezygnowac ( z kawy w barze i weekendow nie potrafie ) najczesciej oszczedzam na sobie ( zmienilam fryzjera na tanszego ), na buty tez mi juz szkoda, bo przeciez mam...brat skonczyl studia, to tez sobie juz sam radzi... poza tym sie chyba starzeje i coraz mniej mi do szczescia potrzeba :)
nie,nie,to pan maz jest dobrym gospodarzem:)
gajowy napisał bym Ci po włosku, nie działa mi translator. hehe
moj tez zaradny ;)
no nie wiem ... bardzo Ci wpolczuje ???
Temat przeniesiony do archwium
31-37 z 37
| następna

« 

Egzaminy

 »

Studia językowe