15 lat temu to mogłam wyjechać do IT co najwyżej z rodzicami na wakacje :) a czekać też nie mogę, bo jeśli chcę coś takiego przeżyć to teraz albo nigdy ;)
Zdaję sobie sprawę jak wygląda teraz sytuacja w Italii i że znalezienie czegoś takiego na Sycylii raczej graniczy z cudem, ale może jednak coś się trafi. Dużego ryzyka na pewno nie będę podejmować, planuję zorganizować sobie wszystko tak, żebym tam się znalazła w ramach umów pomiędzy jakimiś instytucjami. Istnieją np. stypendia, które mogą pomóc potencjalnemu pracodawcy podjąć decyzję o zatrudnieniu, ale potrzebuję jakichś konkretnych namiarów na interesujących pracodawców, raczej właśnie z grona tych dużych korpo. Choć obawiam się, że ostatecznie mój sen o Południu Włoch będę musiała zamienić na ten o Północy typu Lombardia, Piemont.