Włosi są chorobliwie przywiązani do matek

Temat przeniesiony do archwium
31-45 z 45
| następna
to znaczę ze też nie masz otwarta mentalności jak zmieniłaś do innego ale prawdopodobne nie była wielka miłość. Szkoda. Najważniej ze teraz jesteś szczęśliwa i przesrasz się lamentować :P
korzen pietruszki dla kalabryjszkiej mamuszki ;))) niech oslepia i niech truje jedza na to zasluguje! ;))) Gdy potrzeba zajdzie nagla aga posle ja do diabla! oleeeeeeeee! dobrej nocy! P.S. z pietruchy nie zrezygnuje! ;D
No i mosz:-))) typowa rozmowa z Wlochem: "dziad o chlebie,a baba o niebie" czasem mi rece opadaja...po same kolana:-)
Uroczyscie oswiadczam,ze nigdy nic nie zmienialam,mam tego samego meza od zawsze:-))))) w moich najskrytszych marzeniach nie bylo nigdy miejsca dla Wlocha:-) coz z moja zamknieta mentalnoscia sa po prostu dla mnie za inteligentni:-) i o czym by taki "swiatowiec" ze mna,biednym zuczkiem rozmawial??...o makaronach?...nienawidze kuchni:-))))) Jeszcze jedno,tak dla jasnosci,nie lamentuje nigdy,ja sie tu swietnie bawie i czuje .Cmok:-))
masz ciekawe gra! ;) saluti
o co chodzi z ta pietruszka?..to jakies gusła?
Z tego co slyszalam to w dawnych czasach kobiety na wsiach robily (chyba) wywar z pietruszki i pily,zeby poronic,ze jest moczopedna to wiem,ale ze za jej pomoca mozna dokonac aborcji to sie wlasnie tu dowiedzialam. Mysle,ze to wlasnie stad sie wzialo przekonanie miejscowej ludnosci ,ze korzen jest trujacy i rzeczywiscie tutaj go nie uswiadczysz.....uzywaja tylko natki:-) Pozdrawiam
..z wloskich gusel znam tylko jedno ze niemowleciu zaklada sie bransoletke z korali.
Korale/te prawdziwe/to obowiazkowy prezent w IT dla dzieci..chronia prze urokami// podobno..tfu tfu
http://www.oliwazoliwek.pl/obyczaje/przesady-we-wloszech/
na psa urok:-))))))))))))))) a ja tu sie spotkalam z tzw."malocchio" cos w stylu " nie patrz na te kobiete,bo Cie potem bedzie glowa bolala,jak ona Ci spojrzy w oczy,albo unikaja ludzi o ktorych twierdza,ze sprowadza pecha...piekne:-)))) jak juz pisalam....codzienny kabaret gratis:-)))
Chcialabym jeszcze wrocic to tych "zlych tesciowych":-) Mam dwoch prawie doroslych synow (prawdziwi,brzydcy polacy,jak to twierdza te rozczarowane wloszki na Solo italiano) i jak widze to te panienki kalabryjskie sikaja za nimi po nogach:-))) Tak mi skromnie przyszlo do glowy,ze jak moi chlopcy skretynieja do reszty i znajda sobie narzeczone-kalabryjki to wtedy ja zostane tesciowa.Ha!!!
Znajac moja slodkosc i delikatnosc beda przeklinac dzien w ktorym sie im polakow zachcialo:-)))))))))
Pozdrawiam serdecznie i zycze duzo usmiechu:-)))))
alez dziewczyno ty sobie zszargasz cale nerwy z tymi kalabryjskimi synowami..niczego ich nie nauczysz..wyslij chlopakow moze do Mediolanu ..po narzeczone :D
:-))))))))))))) Sette to Ty mnie jeszcze nie znasz:-))))),a tak powaznie to ja ich do Polski po narzeczone wysle....nie beda mi sie tu po domu jakies kalabryjki czy inne wloszki platac:-)))))
Hehehe a wy ciagle o tych pietruszkach;)) Ja do rosolku 2 spore korzenie wkladam (jezu jak to brzmi haha). Moj tata np. dostal zalecenia od gastrologa zeby jesc ugotowana pietruche . ponoc na zoladek dobrze dziala.Tak tez uczynil i ma sie dobrze. Z drugiej zas gdyby ktos w 100% potwierdzil toksycznosc tegoz korzenia kto wie ile byloby przypadkow nieumyslnego spowodowania smierci.

Fidelia, to tu na forum sa donne italiane? szybciutko lece poczytac co pisza. Niech glupot nie opowiadaja, ze nasi mezczyzni sa fe be i ble bo same nie sa najpiekniejsze (ja za cud tez sie nie uwazam ;) ).
Pozdrawiam z placzacej piacenzy. Dzis tu leje i grzmi... niebo placze oj placze!
buzka
"Mammismo ...to 'zjawisko' nie tylko w Kalabrii niestety i dotyka cale Wlochy

...ja czesto sama siebie sie pytam: 'co ja tutaj robie?' ... i sama nie wiem czy kazdy dzien to kabaret ...czy ukryta kamera... ;-)

Wszedzie tesciowa jest osoba lepsza czy gorsza, radzi sobie lepiej lub gorzej z 'oddaniem synka' innej ...ale we Wloszech nazwalabym to 'problemem' ...nie tylko ze strony mam, ale i synkow. ...z dnia na dzien przekonuje sie coraz bardziej, ze kazda narodowosc, tylko nie Wloch! ...ale coz mieszkam w Rzymie ...a serce niestety nie sluga! :-/
Marysia, masz racje. Wczesniej pisalam o mojej zolzie z Kalabrii i mimo tego, ze staram sie nie brac do siebie jej slow oraz zachowania to pomimo odleglosci jaka nas dzieli ciagle czuje jej oddech za moimi plecami i slowa, ze ja jestm inna;)) ehhhh wiele by mowic. Sette dobrze opisala ten problem... bo owszem, to rzeczywiscie problem. Pozdrawiam serdecznie. aga
Temat rzeka.....przeciez wiadomo,ze to jest chory naròd,intelekt zero,nawt nie chce mi sie o tym pisac,bo cisnienie sie podnosi.Dziewczyny,dajcie sobie spokòj z makaronami,to nie jest material na meza !!!
Temat przeniesiony do archwium
31-45 z 45
| następna

 »

Pomoc językowa - tłumaczenia