Czym jest dla Was milosc? Boje sie ze nie wiem...

Temat przeniesiony do archwium
31-60 z 136
gaio, my tu o miłości, a ty o ...torcie orzechowym :)))

ps: myślałam, że "moja droga" używa tylko jedna osoba na tym forum, też na 'g' :)))...mam rację?
Miłość jest serią reakcji chemicznych. Lepiej niż romantyczne sonety Szekspira opisze ją język LABORANTA. http://uamostrow.republika.pl/fenyloetyloamina.htm ...teraz juz wiem dlaczego niecierpialam chemii w szkole..zrozumialam to pozniej..po odkryciu, ze milosc to tylko chemia..cale nasze cialo to chemia..a wiesz jak sie czlowiek rozklada po smierci to tez chemia..jestesmu przeżarci chemia z otoczenia ,jestesmy samą chemia..matrix
bo droga to po wlosku znaczy co innego i mysle o tym , ze nasza droga solenizantka '53' tam wsuwa tort urodzinowy...i slinka mi cieknie..Ciekawe czy firanki jej sie nie zapalily od swieczek ..dzis piatek trzynastego...trzeba byc bardzo ostroznym..
"...cale nasze cialo to chemia" - jak się tak upierasz przy tej chemii, to pomyśl, że z takiej samej 'chemii" są zbudowane gwiazdy... i chcesz, czy nie: jesteś gwiazdą !!!
:) pozdrawiam
..a ten 'chemiczny' blask, który widzidzisz patrząc w rozgwieżdżone niebo, to jest właśnie miłość.Widzisz ile jej jest?
:)
Kobieto! Litosci:))
Ja Ci juz delikatnie wytnelam blendy ze nie tylko chemia. Napisalam Ci tez ze czlowiek nie slada sie tylko z ciala. Sklada sie z ciala, umyslu i ducha, lub jak ktos woli z umyslu i rozumu.
I to sa nie wyssane z palca sonety a fakty naukowe. Cialo owszem ma slad chemiczny, ale autolusa (rozklad) to tez nie tylko chemia bo i fizyka:))
W ciele owszem procesy chemiczne i fizyczne ale i umysle i duszy??
A tak naprawde nie lubie z jniedouczonym besserwiesserem rozmawiac:))
A co do tego ze jestesmy z tych samych elementow zbudowani co gwiazdy to prawda, jestesmy pylem gwiezdnym w doslownym tego znaczenia.
Ale jestem ciekawa czy ty wiesz dlaczego??
A niech strace:)
Gwiazdy powstaja z oblokow pylow gwiezdnych po wybuchu supernowych. I nasze slonce, zwykla gwiazda tez tak powstala....
Mam dalej czy oczy Wam sie kleja jak to czytacie:)))))????
Gdy jesteśmy gotowi do poświęceń dla tej drugiej osoby,to chyba jest miłość.
Nigdy nie wierzyłam w przesądy, ale wczoraj rzeczywiście miałam fatalny dzień w pracy!!! Od tej pory będę uważać na piątki trzynastego:) Dziś odreagowuje stresy wczorajszego dnia buszując po necie, jutro w ramionach mojego amore a w poniedziałek mam nadzieję zupełnie zregerowana wrócę na pole bitwy w pracy...:)

Magdalena, mam wrażenie, że dla każdego miłość oznacza coś innego. Często okazuje się iluzją, ulegamy tej iluzji, ponieważ w danym momencie określona osoba wypełnia pewną pustkę w naszym życiu i (często chwilowo) pozwala oderwać się od rzeczywistości, która nie zawsze spełnia nasze oczekiwania. Każdy z nas tęskni w głębi duszy za czymś wzniosłym, co wykracza poza to, co przyziemne...Często związek z drugą osobą jest tylko ucieczką przed samotnością, lekarstwem na nasze frustracje...
błędy
Titli, poswiecanie sie to chyba jakas patologiczna milosc.
Cos w rodzaju masochizmu. Choc napewno jest to element milosci.
Gaio, wiem.
Pozdrawiam milutko
to niemoc wyobrazenia sobie na dany moment swiata bez osoby kochanej
Magdaleno droga, rozumiem, że uprzedziłaś lojalnie swojego partnera, iż w przypadku, gdyby został nieszczęśliwie sparaliżowany od pasa w dół, jedyną formą wsparcia, na jaką może on wtedy liczyć z Twojej strony będzie wyciągnięta pomocna dłoń jego ukochanej z ampułką arszeniku w środku.:)))
kiedy kogos kochasz to po prostu o tym WIESZ! i nie masz zadnych watpliwosci!
Gienio, ten usmiech na koncu Cie uratowal:)
A skad takie nie dobre mniemanie o mnie? Czm to ja na to zasluzylam?
Widze ze w pamieci jeszcze masz te wyluzdane zwierzenia :)))
Ja nie mowie o skrejnosciach losu. To ze czlowiek "nie odkochuje sie" jak los nie sprzyja biore jako pewnik, bo wciaz mysle ze sie z ludzmi zadaje a nie ze swiniami. I sama tez staram sie jak czlowiek dzialac.
LS, mozna sie mylic, moze sie cos zdawac. Na zmyslach nie ma co polegac.
Jesli o mnie chodzi to do mnie najbardziej sie tycza slowa EMRY.
Az sie boje czy on i ja na obsesje maniakalna nie cierpimy:)))
Czas chyba konczyc te watek, gdzie nic nikt nie wie:))
Magdaleno, ja to po prostu wydedukowałem sobie. Skoro, jak sama napisałaś wcześniej, poświęcenie jest pewnym zwichrowaniem uczucia miłości, to rozumiem, że w Twoim przypadku nie doszłoby do tego zwichrowania, w momencie, w którym to poświęcenie byłoby potrzebne.
Ja może przesadziłem z tą ampułką, można przecież przekonywać do eutanazji, przy której wszystko jest zgodnie z prawem, pełno podpisów, itp, itd.:))
odnioslam takie samo wrazenie, bo Ty chcesz byc traktowana jak krolowa najepiej 24 h na dobe, chcesz zeby facet realizowal twoja fantazje, wizje milosci taka jaka wg, ciebie byc powinna , czytal w myslach, mial 6 zmysl inaczej jak sama przyznalas nie bedziesz czula sie kochana...no ja nie wiem czy sparalizowany od pasa w dol bedzie fizycznie i psychicznie w stanie za toba nadarzac, stymulowac tak jak sobie tego zyczysz kazdego dnia, bo bedzie raczej w kiepskiej fizycznej i psychicznej formie i to on bedzie potrzebowal pomocy i duzego wsparcia, ludzie w chorobie sa zwykle jeszcze wiekszymi egoistami niestety i trzeba nie lada wyrozumialosci, cierpliwosci i poswiecenia dla takiego czlowieka, jesli sie go naprawde kocha oczywiscie.. trzeba sie liczyc, ze wszystko w zyciu zdarzyc sie moze i nie mozna liczyc na to, ze ktos nas bedzie wiecznie nosil na rekach nie dajac nic w zamian, ..taki "paraliz" moze byc sprawdzianem na to czy uczucie jest faktycznie prawdziwe i przetrwa najgorsze
:)
* nadazac
milosc to uczucie ktorego nie da sie wyrazic slwami najprosciej polega na przyjazni ,wzajemnym wspieraniu sie ,sluchaniu,:P
Az mi sie glupio zrobilo:(
Czyli jedna nie umie przekazac pismem stukanym w klawiature mych uczuc.
A co gorsza, to robie to jak krzywe zwierciadlo.
Niestety nie moge teraz pisac bo nie mam czasu, tylko dla uspokojenia Gienia cos jeszcze napisze.
Nie, nie jestem za autanazja.
Nawet przeciw usuwaniu ciazy jezeli okaze sie podczas badan ze dziecko bedzie uposledzone.
Sama nawet odmowilam takich badan.
Ale jutro wyjasnie o co mi chodzilo z tym poswieceniem i postaram sie to sprytnie wyjasnic.
Albo wypunktuje:)))
Ups, ksiezniczka jest proszona do garow, wiec do jutra.
EUTANAZJA.
Widzicie, nawet nie wiem jak sie to mowi:))
Ok, musze jeszcze cos.
Przeciez to normalne ze jesli poswiecenie jest potrzebne to nalezy sie poswiecic. I z takiego zalozenia tez wychodze, z zalozenia normalnosci.
Ale jezeli ja mam sie poswiecic tam gdzie to jest zbedne jest to nienormalne:)
I ja wcale tak o sobie nie pisze, Ja pisze to co widze tu na forum. Dziewczyny w miare wyksztalcone rzucaja wszystko i biegna za faceten w sina dal.
Poswiecaja sie pozniej w kuchni, rodza dzieci i jak same pisza sa zle traktowane....a one dalej sie poswiecaja.
To to jest chore i zboczone.
Co w tym zlego ze ja chce byc traktowana 24h na dobe jak krolowa?
Ja nigdzie nie napisalam ze ja go zle traktuje:)))
Niestety owoc milosci ma chyba kolke, musze leciec.
poswiecenie ,..dziwne slowo..albo sie cos robi albo albo nie,sa idywidua co chca sie poswiecac i to robia ale potem manipuluja partnerem: bo ja sie dla ciebie poswiecilam/em!Jka sie cos robi to sie tego nie wypomina! bo wtedy to jest manipulacja..A poza tym co to za poswiecenie w kuchni?poswiecac to sie mogla moja babcia ..bo nie miala tych wszytkich czary mary urzadzen elektrycznych.Kazda mysle chce.marzy byc traktowana 24 h jak krolowa...ale spojrz na swiat zwierzat..i pomysl sama..taniec godowy samcow trwa krotko..do osiagniecia celu...potem idzie taki samiec obtancowywac inna!Swiat zwierzat jest odzwierciedleniem naszego swiata
..mialo byc indiwidua
nie ma chyba sprawy,ktora bysmy podejmowali z takimi zawrotnymi nadziejami i tak pelni oczekiwania,ktora by jednak zawodzila z taka regularnoscia jak milosc...Milosc tyo jednio z najpowszechniejszych i najwiekszych rozczarowan w zyciu ludzkim,byc moze NAJWIEKSZE....ale to nie milosc zawodzi ale ludzie,gdyz wchodza w relacje bez przygotowania i odpowiedniej wiedzy,czasem pod presja srodowiska ,rodziny.
dlaczego te kobiety tak sie poswiecaja to trzeba chyba zapytac same zainteresowane..np. zony alkoholikow, meskich bokserow, psychicznych terrorystow i innych troglodytow... Ja nie widze tutaj zwiazku z wyjazdem za kims, do kogos do innego kraju. Te kobiety najwyraziej juz taka urode maja i wcale nie trzeba ich szukac we Wloszech, a zwiazki mieszane juz maja to do siebie, ze albo kobieta, albo mezczyzna musi zmienic kraj zamieszkania, zwykle robia to kobiety, bo obawiam sie, ze im zwyczajnie latwiej jest odnalesc sie w nowej rzeczywistosci, a dlaczego? proste, poniewaz kobiety sa: odwazniejsze-zeby podjac taki radykalny krok, zdolniejsze-mam na mysli np.nauke jezykow obcych, inteligentniejsze, bardziej zaradne, pomyslowe, piekne,powabne, zmyslowe..oj chyba przez chwile za bardzo skoncentrowalam sie na sobie :D ...no wiec inteligentniejsze, inteligentniejsze,....i inteligentniejsze :D moglabym wyliczac i wyliczac... Kobiety, ktore jada za amore do Wloch robia to tez ze zwyklych prozaicznych powodow, a mianowicie mam tu na mysli wzgledy ekonomiczne, no przeciez nie bedziemy sie tu oszukiwac, ze Wloch bez trudu znajdzie szybko prace, najlepiej jeszcze dla wszystkich pan -oczywiscie dobrze platna :D
Mam wrazenie, ze tu predzej czy pozniej kazdy watek, nawet jesliby dotyczyl przemyslu zbozowego na Sri Lance predzej czy pozniej sprowadzony zostanie do udowodnienia tezy, iz z kobietami, ktore sa z Wlochem jest cos nie halo? szczegolnie tymi ktore "jada za nim" O__O halooo !!!
dla mnie samej milość = lojalność i już wiecej nic nie powiem.
Stop, stop kolezanki:)
Absolutnie nie chcialam wchodzic w szczegoly. Czyli kuchnia miala byc symbolem:) A wyjazd jest ok jak sie jest zadowolonym pozniej, a ja na forum narzekania tylko czytam. Na koniec swiata mogla bym za kochanym pojechac, nie w tym problem. Problem w tym ze jezeli na tym koncu swiata mam sie podporzadkowac, zmienic i dawac sie zle traktowac to ja dziekuje. ZDROWY egoizm jest rowniez pozytywna cecha.
Pare lat temu bylam "gosciem" w obserwatorium w Varese. I nie trzeba byc socjologiem ani psychologiem by zobaczyc roznice w traktowaniu kobiet i w tym jaka role pelni tam rodzina. Nagle wspanialy kochanek zmienia sie w nudziaza ktory ciagle mowi : "..nie wypada, bo co powie rodzina...". Jesli szczescie w milosci ma bys sama siebie zatracic, to chyba pelnia szczescia to nie jest.
TO BYL TYLKO PRZYKLAD! Przyklad ze nic na sile i za wszelka cene....
My doszlismy do wniosku ze nie bedziemy pod taka presja zyc.
Nawet jak na urlop tam jedziemy czujemy ze nie mozemy sie swobodnie zachowywac.
Dlaczego mam zrezygnowac z mini sukienki? On to uwielbia ale tam to nie wypada!
Dlaczego nie moge sie napic wina, tak zeby nam w glowie zaszumialo? My to uwielbiamy od czasu do czasu!
I wielie innych przykladow bym mogla......Ale widze ze nie na temat pisze:)))
Pozdrawiam
Co do tego paralizu od w pasa w dul, to powiem Wam ze to juz naprawde malo ma z miloscia do rzeczy. Jak dla mnie.
Przepraszam, ale ale mam wrazenie ze to WY zle to widzicie.
Dam Wam rade gdyby sie to Wam przytrafilo. Sa jeszcze inne metody w seksie, a jak to i owo z innych powodow nie zadziala to polecam wizyte w sexshopie:)))
Ja raczej mogla bym bez tego zyc. Ale nie mogla bym zyc w zaklamaniu i oszukiwaniu samej siebie ze szczesliwa jestem przy boku jakiegos buca co zyc bez ukladow nie umie.
Ja pomalutku chba wiem co to jest milosc i nawet pomoglyscie w tym:)
Pokazalyscie mi wyraznie czym nie powinna byc......
Dzieki, fajnie jest pogadac.
Temat przeniesiony do archwium
31-60 z 136

« 

Brak wkładu własnego

 »

Pomoc językowa - tłumaczenia