Czym jest dla Was milosc? Boje sie ze nie wiem...

Temat przeniesiony do archwium
121-136 z 136
| następna
...mowię: non tradire la mia fiducia..xke' non te la darò mai più......
Moglabys to po polsku powiedziec?
To moze bym i odpowiedz miala.....
No:))))
Wlasnie przeczytalam poprzedni wpis.
No:)))) Dobra jestem:))
Ok, zarty na bok, nie wim czy dobra jestem ale domagam sie tej BEZWARUNKOWEJ milosci, bo nam kobieta nalezy sie to jak psu micha:))
Tak, dzieki, tego chce.
Pierwszy raz ujelas mnie:)))
JAK TO NIE WIESZ czy DOBRA jestes???...muszisz to wiedziec ,czuc....bo masz duzo do zaoferowania
Ja jestem ..jedyna , unica..w stylu: uomo, prima fa il bastardo e poi piange... la donna, prima piange e poi fa la bastarda.........:D
Sette, to ja Magda:))
Przez moment przyszlo mi do glowy ze pomylilas mnie z kims innym.
Az sie boje ze robisz sobie jaja.
Ale jaja ci nie wyjda jak balony, bo ja sie z toba zgadzam:))
Nawet nie wnosze przeciw nic:))
Tak czy siak, juz za stara jestem na kompromisy w milosci.
A bylam na dobrej drodze, wypunktowalam dlaczego nie kocham, a dzis siedze u niego w kanciapie i znow kocham.....Jutro mi pewnie przejdze.
I jak mi przejdzie i jak wytrzeswieje to napisze:)))
Ciekawe z tym "zaoferowaniem":)
Tak z czystej ciekawosci mam sie ochote zapytac CO takiego.
Mi jego ofiar ciagle za malo i za malo.......Nigdy dosc...
Wpadne tu jutro na kacu:))
traktuje Cie serio i z respektem..zadnych jaj nie robie..jutro tzn dzis jest swieto w Italii
http://www.wloski.ang.pl/forum/solo-italiano/193248#post1319540
Cytat: Magdalena-Malpa
Ok, zarty na bok, nie wim czy dobra jestem ale domagam sie tej BEZWARUNKOWEJ milosci, bo nam kobieta nalezy sie to jak psu micha:))

Wytrzezwialam i cofam wyzej wymienione zdanie.
Jeden wyrunek musi byc spelniony...kochaj mnie a bede twoja:)
Jeszcze tylko brakuje zebym chleb i rybe dzielila na pustyni wraz z ta dobra nowina:)))))
Odespalam nocke, przeczytalam lanie wody na komorce i naszla mnie ochota na elaoborat:))
Jako zalozycielka tego tematu, czuje ze powinnam jakis monolog puscic w eter.
Zaczne od tego ze czuje sie swietnie:)))
Oczywiscie gdzies w mozgu tlucze mi sie te 10 punktow, ale......
Przypominam teraz dziewczyne, ktorej rodzice odradzaja chlopaka. Mowia, ze to nie ten, ze duren, nie ma pracy i tylko jej zycie zrujnuje. A dziewczyna odpowiada - "ale ja go kocham na zaboj".
Fajnie jest czuc sie wiseka na torcie, zawsze uwielbiana, podziwiana i zawsze ma sie na nia ochote.
Ok, ok ja wiem ze to za malo zeby na tym "zycie opierac", dlatego nie opieram zycia na tym tylko. Ja ciesze sie tym zyciem z tym zaj...ym uczuciem.
Ktore jest teraz i na ktore nie ma gwarancji i wlasnie staram sie nie zapominac ze NIE MA GWARANCJI.
Pewnie jak kac minie, poslucham mamy:))
Oczywiscie dodam ze ta "mama" to taka metafora, bo ma prawdziwa mama odpuscila sobie juz ukladanie mi zycia:)))
Teraz jestem dzieckiem dla samej siebie i nie dam dziecka skrzywdzic, jak co:))
skoro pieszesz o dziecku wewnatrz siebie ......http://pl.wikipedia.org/wiki/Styl_przywi%C4%85zania_si%C4%99
skoro pieszesz o dziecku wewnatrz siebie ......http://pl.wikipedia.org/wiki/Styl_przywi%C4%85zania_si%C4%99
wszystko jes tutaj..to taki sentymentalny post..:D
stato abbandonato....?
Bede uzupelniac wpisy:))
Ale na razie nic sie nie dzieje:))
Temat przeniesiony do archwium
121-136 z 136
| następna

« 

Brak wkładu własnego

 »

Pomoc językowa - tłumaczenia