Czego niema we Włoszech,co posiadamy w Polsce

Temat przeniesiony do archwium
1-30 z 70
poprzednia |
Będąc we Włoszech u kuzynki zaskoczono mnie pytaniem, co takiego macie w Polsce, czego my nie mamy u siebie? I bynajmniej nie chodziło im o kulturę, sztukę i.t.d. lecz o produkty wytwarzane tylko w Polsce. Nic nie przychodziło mi do głowy oprócz cepeliowskich wyrobów i regionalnych potraw. Morze wy znacie coś takiego?
Ferie zimowe i kiszona kapusta, żurek i barszcz czerwony - moje typy do tej listy. Mogą też nie mieć makowca i sztucznego miodu (nie wiem co prawda, czy wciąż się go u nas robi). Z produktów przemysłowych nic mi nie przychodzi do głowy. Nie jestem też w 100% pewna czy aby na pewno nie mają tego wszystkiego... życzę owocnych poszukiwań.
Na 99% bigos i pierniki
...na 99% bigos i pierniki...
ups, duplikat

A tak swoją drogą, to bardzo ciekawy temat :)
- ogòrki kiszone
- moje ulubione rolmopsy
- mak
- kabanosy
- serek homogenizowany
Zdaje się, że nie mają studniówki tylko coś w na kształt balu maturalnego, żubrówki i kwaśnego mleka...
Nie tylko serek homogenizowany, ale wogole twarog. No i co za tym idzie, sernik. Sernikiem mozna ich podbic tak do konca, ale jak sie zaczyna wyjasnienie, jak to zrobic... niby cos jak ricotta, ale calkiem co innego...
Na prawdę nie mają tam serków homogenizowanych i twarogów?! To co oni tam jedzą :/ Ja przynajmniej 2 razy na tydzień musze zjeść coś takiego.
Najbardziej zblizonym do naszego twarogu serem bialym jest caprino, bo ricotta to bardziej smietana niz ser...

Mak mozna kupic, ale trzeba isc do sklepu z ziolami i tym podobnymi.albo poszukac na targu.

nie maj tez chrzanu i burakow czerwonych, a przynajmniej nie w zasiegu reki,ze sie tak wyraze... trzeba sie dopytywac albo zamowic "u chlopa". Buraki w supermarketach maja tylko gotowane na parze...
Mam takie pytanie do Was:
Smakuja Wam wloskie wedliny?
uwielbiam prosciutto crudo (ma solo quello emiliano!!)
Nie mają tak ślicznych dziewczyn jak my w Polsce!!! To ukłon w Waszą stronę drogie Panie na tym forum!! Nie zostawiajcie nas dla jakiś cudzoziemców, nawet jeśli mieszkają w cieplejszym kraju :))))
Kokosza Nell!Uwielbiam wloskie wedliny,ale gdy jade do Rzymu,to wszyscy chca polskich wedlin.Ostatnio zawiozlem zurek,sernik i zapomnialyscie chyba o paczkach,ja nie widzialem.Przynajmniej takich ,jak od "Bliklego".Pozdrawiam!
Zapomnialem o zgnilej kapuscie,czyli kiszonej.Jak wlosi objadali sie bigosem!Jeszcze jedno!Nie wiedza jak przyrzadzic kaczke z jablkami.
Ale czy z tego caprino daloby sie upiec sernik???
cos w rodzaju serkow homogenizowanych to tutaj jest-ale poza tymi jest mase innych serow i sereczkow-ze jest w czym wybierac ;)
chrzan mozna kupic, a buraki tez tylko ze raczej w sklepach discount-bo przewaznie posiadaja rzeczy zblizone do naszych
na pewno nie! tutaj nie ma takiego twarogu jak nasz polski
Z pewnością we Włoszech nie ma tak bardzo zimnego morza jak w Polsce.
Cristii - masz we mnie siostrę sjamską;))) Znowu sie podpisuję pod Twoim postem. Prosciutto mniaaam
tak? :-) no to ciekawa jestem czy też żywisz się Flipsami czekoladowymi, których we Włoszech nie ma? ;-)
Nie, bo wolę te cebulowo-serowe;)
I nie ma second handuff :)))
Spotkalam "secondy", w Rzymie, przy piazza Navona, cala uliczka jest z nimi. Ale nie maja kaszanki!:-)
Ja zrobilam sernik z caprino i wyszedl calkiem niezly.Trzeba go tylko po upieczeniu odstawic na jeden dzien, zeby sie troche wysuszyl... Mnie sie to nie udalo, bo od razu zniknal ;)
moim zdaniem we wloszech nie ma moich ulubionych krowek
przynajmniej ja sie z nimi nie spotkalam
sa!!!!!!! sa krowki nazywaja sie krowki polacche i mozna je kupic w esselunga!!!
Napewno nie mają mleka skondensowanego (można z niego zrobić toffi).Próbowałam upiec snikersa z polewą toffi,ale niestety nie udało mi sie znaleść tego najważniejszego składnika:(
No bo sernik jest najlepszy poki mokry, widac i Wlosi to wiedza! :)))
Temat przeniesiony do archwium
1-30 z 70
poprzednia |